Nazywam się Faith, ale przyjaciele mówią mi Liv. Faith Luize. Mieszkam w Melbourne z moją przyjaciółką Madeline. Rodzice? Brak. Prawny opiekun? Rodzice Madeline "niby". Wyprowadziłyśmy się od nich w dniu ukończenia 18 urodzin Maddie. Teraz? Jest o wiele lepiej, nie ma szlabanów, tak jak by. Robisz wszystko co chcesz! Oczywiście z umiarem... Nowe miasto - nowe życie - nowe szczęście - nowe znajomości...
- Tak! Tak! Tak! - krzyczała Madeline skacząc po moim łóżku. - W końcu! Udało się! - piszczała ze szczęścia 18-latka.
- Yhymmm - wymruczałam po raz kolejny.
- Nie cieszysz się?! - powiedziała gniewnie blondynka.
- Oczywiście, że się cieszę! - powiedziałam z udawanym entuzjazmem.
- Bo Ci uwierzę... - parsknęła Maddie.
- Oh przepraszam, że nie jestem podniecona tym faktem! - powiedziałam z żalem.
- Przepraszam... - powiedziała blondynka i przytuliła się do mnie. - To jak?!
- Dobra! Pójdę z tobą tylko do galerii... tylko! - powiedziałam podkreślając ostatnie słowo.
- Dzięki! Dzięki! Dzięki! - krzyczała blondynka.
I tak to się właśnie zaczęło...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz